Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teriotyp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teriotyp. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 marca 2015

Teriotypy

W tym wpisie napiszę trochę o teriotypach. Jak już wytłumaczył Therian, teriotyp (ang. theriotype ) jest to gatunek zwierzęcia, z którym identyfikuje się dana osoba. Nie musi to być wilk, jednak jest on najczęściej spotykany.
Kiedy Therian uświadomi sobie, że posiada duszę zwierzęcia, zaczyna się zastanawiać, co to za zwierzę. Na podstawie swoich zachowań i reakcji określa swój gatunek. Niektórzy wiedzą o tym od zawsze, jeśli np. od dzieciństwa fascynują się danym zwierzęciem. Jestem za tym, aby jeden Therian miał jeden teriotyp, ale są tacy, którzy twierdzą, że mają ich więcej - przeplatają się w nich cechy kilku gatunków. W społeczności dwa teriotypy u jednej osoby są akceptowane, ale gdy jest ich dużo, jest ona uznana za pozera i nie brana na poważnie.

Teriotypem najczęściej jest drapieżne zwierzę. Oprócz wilków spotyka się niedźwiedzie, domowe i dzikie koty, np. pumy, lwy, tygrysy; hieny i szopy. Szczególnie często Therianie utożsamiają się z psowatymi: psami domowymi, lisami, szakalami i kojotami.
Rzadziej zdarzają się roślinożercy, w tym szczególnie konie i rogate zwierzęta takie jak jelenie i antylopy, a czasami ptaki.

Przeważają zwierzęta dzikie, jako symbole wolności i dzikości ucieleśniają instynkty, które na co dzień trzeba tłumić. Niektórzy Therianie mają jednak za teriotyp udomowione zwierzę.

Poważnym problemem na początku theriańskiej drogi jest udawanie. Niektórym trudno jest zaakceptować prawdę o sobie i wolą widzieć siebie jako bardziej popularne i pełne mocy zwierzę. To może się też dziać nieświadomie - dana osoba dostrzega tylko te zachowania, które odpowiadają jednemu gatunkowi zwierzęcia, nawet jeśli nie jest ono rzeczywiście jej teriotypem. Po jakimś czasie to mija i Therian najczęściej poznaje swoją prawdziwą naturę. Gdy myśli o tym zwierzęciu, czuje się najlepiej. Najłatwiej jest mu patrzeć jego oczami i nie czuje tego dyskomfortu co wtedy, gdy zachowywał się sztucznie i nienaturalnie.

Oprócz obserwacji własnych zachowań i uczuć podczas myślenia o danym zwierzęciu są też inne metody na poznanie teriotypu, np. zapisywanie i analizowanie snów, medytacja, szamańskie/astralne podróże.

Noname

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Dojrzewanie wilkołaka (odkrywanie teriotypu)

Witam Was.
Sam jako dziecko często naśladowałem (może to złe słowo) - lubiłem bawić się w naśladowanie zwierząt. W domu od mojego urodzenia był duży pies, było to dla mnie normalne. Uwielbiałem przyrodę, choć z racji, że pochodzę z dużego miasta nie miałem jej na co dzień.
Kochałem i kocham zwierzęta oraz naturę, wokół której mogę teraz mieszkać i blisko się z nią 'zaprzyjaźniać'.
W wieku 5-6 lat, gdy sprowadziliśmy się do otuliny Parku Narodowego (dla dociekliwych podpowiedź: najmniejszego w Polsce), zacząłem zauważać rzeczy, które dla moich rówieśników były nieistotne/niezauważalne. Już wtedy wiedziałem, że jestem inny, choć Rodzice (jak to rodzice) nie traktowali tego wtedy poważnie. Wiedziałem, że 'coś we mnie siedzi', jednak nie wiedziałem co.
Nadszedł wiek dorastania, zaczęły się kłopoty. Tępiłem moją naturę, jak to zwykle wg ludzkiej zasady - "jak nie wiesz co to jest, lepiej to zniweluj". Do tego miałem problematyczne dla nastolatka poczucie wyróżniania się, co niezbyt dobrze wpłynęło na moje relacje z rówieśnikami.
Ale nadszedł czas oświecenia - czas dostępu do sieci Internet (wtedy jeszcze wg wymogów, pisanej z wielkiej litery). A może inaczej - wtedy nauczyłem się z niej umiejętnie korzystać.
Wyszukałem mój 'problem' i zrozumiałem. Odkryłem, że na świecie są ludzie tacy jak ja, żywi, realni. Wtedy też wszystkie sprawy obrały zupełnie nowy obrót - wszystko zaczęło się porządkować. Wiedziałem na czym stoję. Wilk, który pojawiał się dotąd na różnych płaszczyznach życia, jakby nie mogąc znaleźć miejsca idealnego, pojawił się na płaszczyźnie mojej tożsamości (jest mu teraz tam dobrze i się stamtąd nie rusza). Chcę tu podkreślić, że swojego teriotypu nie odkryłem od tak, od ręki. Był to długi proces, trwający od urodzenia.
Jeśli nie czujesz w sobie zwierzęcia, nie jesteś w stanie pojąć jak można dzielić duszę ze zwierzęciem (albo wręcz duchowo nim być), nie przejmuj się. Każdy człowiek nie poznał siebie do końca, jest więc pole do popisu, dodatkowo ludzie też często skrywają w sobie bestie.
Zainteresowanych bardziej theriantropią zapraszam do odwiedzenia polskiej encyklopedii (leksykonu) na ten temat: http://teriantropia.pl/.
A potem wracajcie do mnie, bo mam nadzieję niedługo, znów sypnę jakimś tekstem.
Therian.